Klątwa trwa. Everton 1:0 City (0:0)
Manchester City po raz kolejny nie jest w stanie unieść ani brzemienia spotkania z Evertonem, ani wyjazdu do Liverpoolu. Zwycięstwo gospodarzom dał były zawodnik Manchesteru United, Darron Gibson. Mimo walki gości do końca, wynik nie uległ już zmianie.
[1-0] Gibson 60
|
34%
|
Posiadanie piłki |
66%
|
|
6
|
Sytuacje bramkowe |
12
|
|
2
|
Strzały na bramkę |
7
|
|
4
|
Strzały niecelne |
5
|
|
15
|
Rzuty wolne |
15
|
|
3
|
Rzuty rożne |
9
|
|
2
|
Spalone |
5
|
|
5
|
Wrzuty z autu |
8
|
|
6
|
Interwencje bramkarzy |
1
|
|
10
|
Auty bramkowe |
8
|
|
13
|
Faule |
10
|
|
1
|
Żółte kartki |
2
|
Everton:
Howard, Hibbert, Baines, Heitinga, Neville, Gibson, Donovan, Drenthe (Baxter 79), Fellaini, Stracqualursi (Vellios 88), Cahill
Pozostali rezerwowi:
Mucha, Duffy, Barkley, Forshaw, Gueye
Manchester City:
Hart, Richards, Clichy, Lescott (Kolarov 68), Kompany, Barry (De Jong 86), Milner (Johnson 61), Silva, Nasri, Aguero, Dzeko
Pozostali rezerwowi:
Pantilimon, Savic, Razak, Zabaleta
Sędzia: Peter Walton
Frekwencja: 29856
| « poprzednia | następna » |
|---|
Poprawiony (środa, 01 lutego 2012 09:40)

























Komentarze
Mysle ze teraz odrobimy te 3 pkt, united wtopi na SB a my pokonamy fulham na ETIHAD