Błękitny obiektyw
Nie było lekko
Najczęściej komentujący
  • Win
    367
  • The Citizens
    151
  • walus
    125
  • przemekbluemoon
    115
  • rar
    106
Buttony
Statystyka
stat4u
Strefa kibica - Felieton
City of Manchester Stadium

Nasza wyprawa na mecz 34 kolejki sezonu 2004/2005 rozpoczęła się 19 kwietnia lotem liniami SkyEurope z Krakowa do Manchesteru. Na miejsce dotarliśmy w godzianch popołudniowych i udaliśmy się do zarezerwowanego wcześniej hotelu w dzielnicy Hurperhey.
Jako, że była to pierwsza wycieczka do trzeciej pod względem wielkości aglomeracji w Anglii (pierwszeństwo Londynu wraz z okolicami, drugie miejsce dla Birmingham) pierwszy wieczór minął na rozpoznaniu miasta, lokalizacji najbardziej interesujących nas punktów (centrum, stadion).
Nie obyło się oczywiście bez degustacji lokalnego piwa a miało to miejsce w pubie przypominjącym czasy Sherlocka Holmesa z tą jednak różnicą, iż na ścianach wisiały plazmy, na których można śledzić bieżące wydarzenia w Premiership.

Drugi dzień to poranna wyprawa na stadion, celem zwiedzenia obiektu oraz muzeum a także wizyta w firmowym sklepie Manchesteru City.

Moment, gdy ujrzeliśmy stadion podniósł poziom adrenaliny, wszak wizyta w klubie była celem naszej dalekiej wyprawy.
Nowy obiekt City (od lata 2003 roku) prezentuje się bardzo okazale, a niepowtarzalnu urok nadają okalające go wierzyczki. Stadion otoczony jest parkingami, szerokimi alejkami oraz wytyczonymi drogami dla aut a całość znajduje sie na ogromnej przestrzeni, która jest ogrodzona. Stadion jest częścią całego kompleksu Eastland, w skład którego wchodzą m.in. centrum kolarskie, tenisowe oraz do squasha.
Warto zaznaczyć, iż obiekt ten jest obecnie najnowocześniejszym w Anglii oraz trzecim pod względem pojemności widzów (kosztował około 90 mln funtów).

Pierwsze kroki skierowaliśmy w stronę muzeum celem rozpoczęcia zwiedzania.
Nowoczesne muzeum, które otrzymało nagrodę za najlepsze w swoich kategoriach w roku 2004, nie zajmuje dużej powierzchni, jednakże styl i nowocześność w jakim jest urządząne może "rzucić na kolana".
Manchester City nie może pochwalić się wieloma sukcesami zarówno na arenie krajowej jak i międzynarodowej, aczkolwiek sposób prezentacji zdobytych pucharów, medali jak i najważniejszych spotkań, bramek wprowadza w niesamowitą atmosferę nie tylko kibica "Blues".
Mieliśmy przyjemność być oprowadzonym tylko we dwoje. Całość trwała około dwóch godzin.

Wycieczkę naszą rozpoczęliśmy wchodząc głównym wejściem do klubu i minąwszy recepcję weszliśmy do pomieszczeń biórowych, gdzie mieszczą się główne stanowiska pracy dla prawie 750 osób zatrudnionych na stałe w klubie.
Pokonując schody w kierunku podziemi znaleźliśmy się na szerokim korytarzu łączącym zabudowania gospodarcze, administracyjne oraz zewnętrzne wejścia na stadion z sektorami okalającymi murawę stadionu. Wtedy po raz pierwszy ujrzeliśmy City of Manchester Stadium będąc w jego sercu.
Obiekt ten nazywany przez fanów Niebieskich "Blue Camp" ma trzy poziomy trybun (na łukach tylko dwa) a najniższy poziom wraz z murawą wkopany jest poniżej poziomu "zero". Pokonując schodki w kierunku murawy mogliśmy zając miejsca na ławce rezerwowych City bądź gości. Weszliśmy także na murawę.
Następne kroki skierowaliśmy w stronę tunelu, którym wychodzą piłkarze, a doszliśmy do szatni, gdzie drużyny przygotowuja się do spotkań. Szczególną uwagę zwróciło pomieszczenie znajdujące się obok szatni. Lokum o wymiarach około 7x7 metrów i wysokosci 5m wyposażone jst w sztuczną trawą i słuzyć ma do ewentualnych rozgrzewek pod dachem.
Zwiedzanie stadionu kontynuowaliśmy przy użyciu windy, którą wjechaliśmy na wyższy poziom i mijając najbardziej ekskluzywną restaurację na stadionie (jest ich około dziesięciu) udaliśmy sie na sektory zajmowane zazwyczaj przez włodarzy klubu, sponsorów oraz oficjeli. Skórzane foteliki to tylko jeden z detali podkreślający komfort przeznaczonych dla nich dwóch sektorów.
Udając się w kierunku wyjścia minęliśmy punkty, w którym akomodowane są przyjazdy dryżuny gości oraz wszelkie dostawy do klubu. Tuż obok znajdują się stanowiska dla ochrony, kierownika obiektu, punktu zarządzania ogrzewaniem murawy.

Wracając do muzemum, które mieści się w budunku Reebok Store, a więc sklepie firmowym Manchesteru City zwróciliśmy uwagę na "mały" obiekt, na którym, jak się okazało, mecze swoje rozgrywają drużyny rezerw oraz akademii. Stadionik ten jest w pełni zadaszony a jego pojemność to około osiem tysięcy widzów.

Muzeum, jak już wspomniałem mieści się na stosunkowo małej powierzchni, jednak urządzone jest w sposób nowoczesny i bardzo przyjazny dla zwiedzającego.
Co można tam zobaczyc? Historie klubu od samego początku tj 1880 roku, zdobyte trofea, najważniejsze wydarzenia prezentowane na zdjęciach lub filmach.
Na zwiedzenia samego muzeum trzeba przeznaczyć minimum godzinę a korzystając z dostępnych tam nowych technik przedstawiania historii (np. możliwość oglądania i komentowania wybranych bramek City, quizy) dwie godziny są niezbędne.

Kolejny etap zwiedzania to klubowy pub/restauracja dostępny dla wszystkich kibiców. Nie obyło się bez piwa, którego smak umilały relacje dotyczące zbliżajacego się meczu, całej angielskiej kolejki, prezentowane na wielu podwieszanych ekranach.
Następnie zeszliśmy do sklepy klubowego "Reebok Store" w którym można znależć dosłownie wszystko w barwach, kolorach znakach Manchesteru City. Można więc całkowicie ubrać małe dzicie, kobiety, mężczyzn, przystroić pokój, sypialnię, kuchnię itp. Pieniędzy starczyło na kilka pamiątek niemniej jednak w sklepie był bardzo duży ruch i sprzedaż pamiątek faktycznie stanowić musi pokaźną kwotę w budżecie klubu.

Mecz
Na stadionie zjawiliśmy się około dwóch godzin przed rozpoczęciem spotaknia celem spokojnego oglądania przedmeczowych przygotowań kibiców.
Swoje pierwsze kroki skierowaliśmy jednak do położonego przy stadionie Mary D's Pubu, najbardziej znanego i cenionego przez kibiców "Citizens". O tym czasie lokal świecił pustkami, tzn. było około 100-150 fanów.
Na 45 minut przed meczem kiedy ponownie tam zajrzeliśmy sala pękała w szwach, myślę, iż mogło tam być około tysiąca osób.
Kibice City popijając piwo i spoglądając na ekrany prezentujące bramki oraz spotkania Manchesteru dyskutowali o zbliżającym się meczu. W tle leciały utwory grupy Oasis, której członkowie są aktywnymi kibicami "Citizens".
Ciekawostką jest fakt, iż znajdowała się tam wydzielona area dla dzieci a także, iż w pewnym momencie dwóch pojicjantów spokojnie przeszło sobie przez środek sali.

O 19-tej ponownie udaliśmy się na stadion by zająć miejsca w sektorze położonym na drugim poziomie na wprost linii środkowej boiska.
Stadion świecił jeszcze pustkami a zapełnił się tuż przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Spotkanie obserwowało 42453 widzów, czyli było około pięć tysięcy pustych krzesełek. Gości przybyło około 1500 a więc zajęli połowę przeznaczonych dla nich miejsc. Wpływ na to miał zapewne termin rozgrywania spotkania - środek tygodnia.

City rozpoczęło od mocnego natarcia co niewątpliwie wpłynęło na jakość dopingu. Jednakże pokaz dopingu fani City dali w drugiej części spotkania a zdobyte bramki tylko spotęgowały śpiewy.
Z kolei fani Birmingham prowadzili ożywiony doping w pierwszej połowie a po stracie bramek niemalże umilkli.
Mecz zakończył się zdecydowanym zwycięstwem podopiecznych Stuarta Pearce'a, którzy rozegrali bardzo dobre spotkanie.

Do hotelu wróciliśmy około północy i mogliśmy raz jeszcze prześledzić wydarzenia na COMS oraz innych stadionach oglądając niemalże dwugodzinny magazyn Premiership stacji SkySport.
Następnego dnia zwiedziliśmy miasto i udając się na dworzec kolejowy a następnie lotnisko wróciliśmy z ogromnym bagarzem przeżyć do kraju.

Następny wyjazd, miejmy nadzieję, już w najbliższym sezonie a konkretnie w rundzie jesiennej.
 

Pokaż pozostałe artykuły autora

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Logowanie
Poprzednie spotkanie
13-05-2012 16:00
 
Manchester City 3 : 2 QPR
Tabela
Team
Points
1 Manchester City 89
2 Manchester United 89
3 Arsenal 70
4 Tottenham 69
5 Newcastle 65
Zawodnicy na Twitterze
Polecamy
Forum mcfc.pl

Dołącz do nas
Gościmy
Naszą witrynę przegląda teraz 61 gości i 1 użytkownik