Obity Londyn
| Strefa kibica - Felieton |
Godzina 19:00. W oddali słychać gromkie przyśpiewki czerwonych rycerzy, a od dwóch godzin po drugiej stronie rzeki bawi się armia błękitnych. Dwa skłócone rody wychodzą ze swoich walk zwycięsko. Całe szczęście, że dzieli ich rwący pływ bo by się pozabijali w euforii. Bój o potęgę i chwałę rodu jest bardzo zacięty. Stolica nadmorskiej krainy przeniesie się nad rzekę Irwell? Wszystko na to wskazuje. Lodyńskie siły zostały rozbite.
Do walki włączają się jedynie niebiescy wojownicy. Armie Białe i Czerwone rozsypują się, czy są w stanie się podnieść? Czy należy bać się tylko jednej ekipy z potężnej trójki?
Tak zapewne zaczynałaby się książka Tolkiena o początku nowego sezonu Premiership. Chyba każdy z was domyśla się o jakie siły i miasta chodzi. Kibice w całej Anglii już wiedzą gdzie leży stolica ich krajowej piłki... Londyn musiał się z tym pogodzić. Ich armie traciły blask, a nasze co mecz świeciły coraz mocniej. Oczywiście chcielibyśmy żeby była to tylko i wyłącznie zasługa błękitnej części Manchesteru, jednak musimy oddać część zaszczytów United. Wynik 8:2 ukazał wszystkie wady zespołu z Emirates Stadium. Można wręcz powiedzieć, że Wojtek lubi słuchać trzepotu piłki w siatce, a obrońcy pomylili dyscypliny sportu. Cały zespół Arsenalu wyglądał jakby zaraz mieli włożyć kąpielówki i zagrać w piłkę wodną. Jedna rzecz się zgadzała: mokrzy byli po deszczu bramek.
Dość już zachwalania czerwonych diabłów i tak za dużo poświęciłem im czasu. To nam należy się większość uwagi. Graliśmy na White Hart Lane i zwyciężyliśmy 1:5. Wynik sam pokazuje jaki progres zrobiła drużyna Manciniego. W trzech kolejkach 12 bramek to coś niesamowitego. Nasz Ent się przebudził i teraz jest gibki jak elf, silny jak krasnolud i pomysłowy jak skrzat. 6 bramek już na początku sezonu mówią same za siebie. Edin brał chyba w wakacje lekcje u Rudneva, bo strzela tak samo jak on. Oczywiście to żart. Dżeko w aktualnej formie mógłby uczyć każdego napastnika jak się zachowywać w polu karnym i poza nim. Bośniak już chyba nie mógł słuchać niedowiarków, w tym sezonie wystrzelił jak z procy i zrobił nam miłą niespodziankę.
Oby tak dalej!
| następna » |
|---|






















Komentarze